Bóstwa odwróciły się od Vollingów, a oni zwrócili się ku pogaństwu, by przetrwać. Jednak Vollingowie są nieugięci i zawsze przedsiębiorczy. Pewien lord podjął się zadania zasiedlenia wyspy dawno opuszczonej przez zmarłą cywilizację, stawiając czoła przeklętej ziemi z nadzieją na uprawę dochodowej przyprawy, która rośnie tylko na jej wzgórzach. Jego przedsięwzięcie odnosi sukces, ale kłopoty szybko zaczynają go osaczać z różnych stron. Gdy wyrusza w rejs, aby bronić swoich pól przed zazdrosnym








































